Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
59 postów 16 komentarzy

Kryptonim Prawda

Kryptonim Prawda - Bóg, Honor i Ojczyzna!

Drastycznie wzrosną ceny leków dla osób chronicznie chorych

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

nawet o kilkaset procent!

W środę zmieniły się ceny leków, do których dopłaca Narodowy Fundusz Zdrowia. Zmiany będą niekorzystne dla przewlekle chorych na raka, cukrzycę i astmę. Nowa regulacja cen leków refundowanych to wynik ustawy farmaceutycznej. Polega ona na aktualizacji listy leków refundowanych oraz tzw. limitów cenowych. Refundacja leków polega na ustaleniu przez ministra zdrowia limitów, do których NFZ sfinansuje wartość leku. Oznacza to górną granicę kwoty dopłacanej przez państwo. Jeśli lek w aptece okaże się droższy od ustanowionego limitu, różnicę musi dopłacić pacjent.

Wiceminister zdrowia Adam Fronczak powiedział, że przyniosą one aż 215 mln złotych oszczędności. Ceny 299 różnych leków znacznie wzrosły, czasem nawet o kilkaset procent. Np. Anastrozole Arrow stosowany u kobiet chorych na raka piersi przed 15 listopada kosztował 7,72 zł, dziś to już 37,08 zł. W przypadku leku Bonefos, dla tych, u których rak przerzucił się na tkankę kostną, cena wzrosła z 38,08 zł do 137,01 zł. Oznacza to trzykrotną podwyżkę. Glibenese GITS stosowany w cukrzycy typu II podrożał niemal siedmiokrotnie. Jego cena przed podwyżką to zaledwie 6,65 zł, natomiast według najświeższej listy refundacyjnej aż 45,69 zł. Zwiększone wydatki dotkną także astmatyków, np. cena Montest z 4,89 skoczyła do 26,32 zł. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku osób cierpiących na owrzodzenia jelita grubego. Za jedno opakowanie Pentasa kosztujące wcześniej 43,13 zł, dziś trzeba zapłacić niemal 90 złotych.

Jakby tego było mało, ponad dwukrotnie podrożały lekarstwa dla osób z zaburzeniami psychicznymi, jak schizofrenia. Również osoby po zawale, przebytym udarze czy z chorobą tętnic będą się mocno łapać za kieszenie. Ich leczenie na pewno nie będzie należeć do najtańszych. Niedawno kosztujący 45,22 zł Trombex, który jest lekiem przeciwzakrzepowym podrożał do 165,65 zł.

źródło: http://cia.media.pl/drastycznie_wzrosna_ceny_lekow_dla_osob_chronicznie_chorych

KOMENTARZE

  • Skażanie, trucie, niszczenie przyrody, choroby, degeneracja, długi, bieda, zagłada życia czy ratunek m.in. dzięki eutanazji?
    Szczyt dobroci na planecie Ziemia: przeznaczenie milionów na operację chorego (a jeśli ją przeżyje, to, często, jeszcze utrzymywanie go na rencie, by truł tysiące ludzi zawartością moczu i kału – zawartymi tam substancjami po zażytych lekach, których produkcja również przyczynia się do skażania, zatruwania, dzięki czemu przybywa kolejnych osób do leczenia i utrzymywania, a do tego trzeba dodać wpływ tych substancji na geny, a więc i potomstwo (powstają efekty lawiny!)), następnie leczenie i utrzymywanie jego chorego dziecka, któremu przekazał wadliwe geny, podczas gdy m.in. miliony młodych, zdrowych ludzi żyje w nędzy, są analfabetami, niedojada, głoduje, choruje, umiera z głodu; więc m.in. przybywa kolejnych chorych do leczenia (powstają efekty lawiny!)... (można by też za te pieniądze wybudować np. elektrownię wiatrowo-wodną m.in. zapobiegając w ten sposób nędzy, chorobom, w tym wynikłym z skażania środowiska, trucia ludzi, przyrody przez np. elektrownie węglowe))


    Z cyklu W IMIĘ DOBRAAA.../O tzw. lecznictwie...
    http://racjonalizm.nowyekran.pl/post/28423,z-cyklu-w-imie-dobraaa-o-tzw-lecznictwie
  • To jest jak cichy, pełzający holocaust
    Przecież wielu ludzi nie będzie stać na leki, grozi im powolna śmierć. Ale rząd widać zadowolony jeśli do tego dopuścił.
  • Zakamuflowana reforma ZUS?
    Jeśli leki na przewlekłe choroby naprawdę tak podrożeją, to ZUS na tym zyska, sporo jego klienteli pójdzie szybko do piasku, również szpitale i NFZ zaoszczędzą na "beznadziejnych" przypadkach,
    następnym krokiem będzie zapewne zmiana ustawy weterynaryjnej, pozwalająca usypiać homo sapiens przewlekle chore, a NFZ zlikwiduje puste zakłady psychiatryczne.
  • @Gromał
    Ale teraz się oburzamy? Przecież stosowanie tych wszystkich lekarstw w większości przypadków to fikcja. Trzeba wiedziec się o czym mówi inaczej jest się narzędziem głupim lub mniej głupim ale jednak w rękach innych. Poza tym co zrobisz z tym niby, czy ludzie się przejmują takimi rzeczami. Jest pełno nędzy dokoła i jakoś przez 20 lat jej nie ubyło.

    Trzeba zacząć myśleć a jak wynika z otaczającej rzeczywistości trzeba się martwić niestety tylko o siebie. Bo jak się martwisz o kogoś to cię wykorzystają a potem zostaniesz sam z niczym.
  • Eutanazja w Polsce została zalegalizowana.
    .
  • @Autor
    Nowa lista leków leków refundowanych to "pikuś" w porównaniu z wchodzącą 1 stycznia 2012 nową ustawą refundacyjną. Ustawa ta przewiduje np. likwidacje niższej odpłatności za leki dla osób przewlekle chorych (astma, cukrzyca, onkologia, schorzenia psychiatryczne, osteoporoza i wiele innych) czy wprowadzenie sztywnych maksymalnych cen urzędowych na leki refundowane (zakaz obniżania cen leków przez producentów, hurtownie, apteki).
    Jest to ustawa wywracająca cały system obrotu lekiem do góry nogami, przy czym na 1,5 miesiąca przed jej wprowadzeniem brak podstawowych aktów wykonawczych (rozporządzeń dotyczących wypisywania NOWYCH druków recept, określania wysokości zniżki przez lekarzy i sposobu ich realizowania przez farmaceutów, co grozi zapaścią na rynku leków po 1 stycznia.
    Dziwię się że jak do tej pory panuje zupełna cisza medialna w tym temacie i nikt do tej pory nie przełamał embarga informacyjnego dotyczącego tej istotnej dla wielu chorych sprawy.
    Należy zauważyć że zmiany cen o których piszesz w swoim poście znane są od opublikowania projektu rozporządzenia, czyli od bodajże sierpnia tego roku, a pierwsza medialna informacja pojawiła się w przeddzień wprowadzenia zmian ( o tym były one nieścisłe lub wręcz błędne nie będę wspominał).
  • @
    Proponuję abyśmy wysłali Pana Tuska na przymusowe leczenie pamięci
    http://vrota.pl/category/Link-Room/
  • @Henryk Dąbrowski
    Bzdety. Ludzie umierali, umierają i będą umierać.
  • @nakon
    Przykładowo: umieralność na gruźlicę w przeliczeniu na 100.000 osób:
    Afryka: 87, Azja: 58, Rosja: 31, Europa: 6, Ameryka:7.
    Zrozumiałeś aluzję?
    Po poziomie twojej wypowiedzi wątpię abyś był do tego zdolny ale zawsze warto spróbować...
  • @Major
    Przykładowo: umieralność na raka w przeliczeniu na 100.000 osób:
    Afryka: 10, Azja: 25, Rosja: 50, Europa: 66, Ameryka: 87.

    Zrozumiałeś?

    Po POZIOMIE twojej wypowiedzi wątpię abyś był do tego ZDOLNY, ale zawsze warto spróbować...
  • @nakon
    Miałem rację: niestety g...o zrozumiałeś...
    p.s. o wykrywalności chorób nowotworowych też coś napiszesz?
    Obyś nigdy nie potrzebował pomocy innych w walce z chorobą o życie swoje lub swoich dzieci, bo z twoją filozofią zdrowego i bogatego ("z otaczającej rzeczywistości trzeba się martwić niestety tylko o siebie") masz raczej marne szanse (a nad grobem usłyszysz jeno cóż "Ludzie umierali, umierają i będą umierać.")
    Miłego dnia
  • Przyspieszona smierć
    Decydujący tu będzie stres, jaki wstąpi na każdego pacjenta bez możliwości wykupu potrzebnych leków.
    Choroba nowotworowa w krajach cywilizowanych powstaje w znaczącym stopniu właśnie na podstawie długotrwałego stresu wywołanego czynnikiem ekonomicznym. Na to składa się; prędkość życia, złe żywienie, brak ruchu i życie w ciągłym napięciu. Te czynniki wpływają na niedotlenienie, które powoduje choroby, serca, płuc, mózgu itd, oraz powstanie tzw, raka i wielu innych schorzeń wewnętrznych.
    Nikt nie chce umierać a tym bardziej, umierać długo w świadomości nieuniknionej śmierci.
    Każda taka decyzja rządu, skraca życie!
    Pozdrawiam
  • zywanEfekt lawiny, skutki pseudodobra/okaia się mądrzejszym od natury, lepszym od przyrody...
    www.onet.pl | 25.09.2008 r.
    GRUŹLICA I HIV - "TYKAJĄCA BOMBA" Z POLSKICH SZPITALI
    Dziennik "Polska" pisze, że w ściekach wypływających z Pomorskiego Centrum Gruźlicy i Chorób Zakaźnych w Gdańsku wykryto wirusy HIV i wirusowego zapalenia wątroby, prątki gruźlicy, bakterie coli oraz dziesiątki innych wirusów i bakterii.
    Szpitali, które nie mają skutecznych oczyszczalni ścieków, są w Polsce dziesiątki. Epidemiolodzy nie mają wątpliwości: To tykająca bomba biologiczna - alarmuje dziennik "Polska".
    Od początku roku nie było miesiąca, aby przynajmniej w jednej sieci wodociągowej w Polsce nie wykryto bakterii coli. Wody nie wolno było pić w Pleszewie w Wielkopolsce, Baranowie Sandomierskim, Nisku czy w Korczynie na Podkarpaciu. Ale niebezpieczeństwo, że bakterie zatrują wodę w dużych miastach - jak Warszawa, Gdańsk czy Kraków - jest ogromne. Bo drobnoustroje opuszczają szpitale w ściekach i niezabite trafiają do rzek.

    W Polsce nikt nie bada tego, co szpitale wypuszczają do kanalizacji. Nikt nawet nie pilnuje, czy przepisy w tej sprawie są przestrzegane. W Gdańsku skażenie odkryto przypadkowo - tylko dlatego, że Pomorskie Centrum Gruźlicy samo zleciło zbadanie swoich nieczystości.
    Więcej na ten temat - w dzienniku "Polska".

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Sobota [08.08.2009, 12:43] 1 źródło
    EKSCYTUJEMY SIĘ GRYPĄ, A W POLSCE SZALEJE GRUŹLICA
    A za lek musisz płacić sam.
    Jak informuje "Głos Wielkopolski" siedzimy na prawdziwej bombie z prątkami gruźlicy lekoodpornej. Dlaczego? Bo po raz pierwszy od 35 lat pacjenci muszą czekać na lek i na dodatek płacić za niego z własnej kieszeni. A to sprawia, że wielu przerywa leczenie i... zaraża gruźlicą otoczenie.
    Problem pojawił się, gdy polski koncern farmaceutyczny zrezygnował z produkcji
    jedynego i niezbędnego leku – izoniazidu. Teraz sprowadzamy go z Czech. Szpital leczący chorego stara się o import docelowy.
    Jednak leczenie szpitalne nie kończy kuracji. Pacjent powinien przyjmować lek nadal, już w domu. Powinno to trwać od czterech miesięcy do nawet dwóch lat. Jednak wielu pacjentów kurację przerywa.
    Dlaczego się tak dzieje? Między innymi dlatego, że na lek muszą długo czekać - o zgodę na import docelowy w imieniu pacjenta występuje wówczas do resortu zdrowia
    kierownik poradni, urzędniczy proces może zaś trwać, jak informuje "Głos Wielkopolski", nawet 4 miesiące.
    Problemem jest również to, że za opakowanie leku pacjent musi zapłacić kilkadziesiąt złotych. I to z własnej kieszeni. A na refundację nie ma co liczyć - przepisy na to nie pozwalają.
    To jest igranie ze zdrowiem społeczeństwa, a dodatkowym niebezpieczeństwem jest możliwość zmiany postaci gruźlicy, która nie reaguje na leki już podawane – tłumaczy gazecie Aleksander Barinow-Wojewódzki, dyrektor Wielkopolskiego Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii. | WB

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Poniedziałek [28.12.2009, 06:34] 1 źródło
    GRUŹLICA WRÓCIŁA. JESZCZE GROŹNIEJSZA
    Czy grozi nam kolejna epidemia?
    Wydawało się, że tę chorobę już pokonaliśmy. Niestety, jak się okazało, było to tylko złudzenie. W USA odkryto przypadek nowego rodzaju gruźlicy skrajnie odpornej na leki (XXDR) - informuje tvn24.pl.
    Chorym na nową gruźlicę był 19-letni Oswaldo Juarez. Lekarze walczyli o jego życie
    przez dwa lata. Udało im się go ocalić.
    Odporna na leki gruźlica to "bomba zegarowa" - twierdzi szef Krajowego Centrum Badań nad Gruźlicą w San Francisco, Masae Kawamura.
    Chorobą bardzo łatwo się zarazić, np. od kogoś, kto kaszle lub kicha a jest na nią chory. Gruźlica może też być następstwem niewłaściwego leczenia.
    Obserwujemy właśnie globalny problem - mówi agencji AP dr Lee Reichman, ekspert z Instytutu Gruźlicy New Jersey Medical School. - To nie jest problem zagraniczny. Chorych nie da się "trzymać na zewnątrz". Czas by ludzie zdali sobie z tego sprawę.
    Problem zauważyła już Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), która w kwietniu zorganizowała na temat nowej gruźlicy konferencję w Pekinie. Jej wnioski były niepokojące:
    Choroba jest już na wszystkich kontynentach i rozprzestrzenia się bardzo szybko - czytamy na portalu tvn24.pl. | WB

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa [06.01.2010, 15:01] 1 źródło
    CO SEKUNDĘ KTOŚ ZARAŻA SIĘ GRUŹLICĄ
    Jedna trzecia ludzi na świecie jest nosicielem tej choroby.
    Gruźlica jest siódmą na świecie najczęstszą przyczyną śmierci. Zabiła w 2008 roku 1,8 miliona ludzi na całym świecie (w 2007 roku było to 1,77 miliona) - informuje "The Daily Telegraph".
    Gruźlica bardzo łatwo się rozprzestrzenia - chory kaszle i prątki gruźlicy zakażają kolejne osoby. Zdaniem WHO co sekundę kolejna osoba staje się nosicielem bakterii powodujących gruźlicę. Jedna na 10 zarażonych osób zachoruje - wystarczy, że jej układ odpornościowy zostanie osłabiony.
    Zgodnie z danymi WHO w 2008 roku na gruźlicę chorowało 9,4 mln ludzi, w 2007 - 9,27 mln, w 2006 - 9,24 mln. Najwięcej chorych było w krajach rozwijających się: w Afryce i Azji.
    Coraz częściej lekarze mają też do czynienie z gruźlicą odporną na leki - to efekt zbyt szybkiego przerywania kuracji. Najwięcej przypadków tej choroby obserwuje się w Indiach i w Chinach, a także tuż za naszą wschodnia granicą - w krajach byłego Związku Radzieckiego.
    Ryzyko śmierci wśród chorych na lekoodporną gruźlicę wynosi od 35 do 50 proc. - informuje "The Daily Telegraph". | WB

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa 14.09.2011, 14:49
    ŚMIERTELNA CHOROBA W EUROPIE! TUŻ ZA NASZYMI GRANICAMI
    Lekarze biją na alarm!
    Żaden mieszkaniec Europy nie jest w 100 proc. bezpieczny. W każdej chwili może zachorować na gruźlicę odporną na leki - twierdzą specjaliści ze Światowej Organizacji Zdrowia.
    Według danych WHO gruźlica rozprzestrzenia się na starym kontynencie w błyskawicznym tempie.
    Aż dziewięć państw, w których notuje się najwięcej przypadków gruźlicy znajduje się w Europie. Do tych krajów należą m.in.: Azerbejdżan, Mołdawia, Rosja i Ukraina - donosi portal msnbc.msn.com.
    Sytuację pogarsza fakt, że wielu chorych nie jest prawidłowo leczonych. Tylko 32 proc. pacjentów, u których stwierdzono gruźlicę przechodzi całą niezbędną terapię, która trwa nawet kilka lat. Pozostali albo przerywają leczenie i dalej rozsiewają prątki albo nie są świadomi tego, że są chorzy.
    Jeśli nic z tym nie zrobimy, będziemy mieć powtórkę z XIX wieku, kiedy ludzie chorowali na gruźlicę tak jak dziś na grypę. Z tym, że tej choroby nie będzie można wyleczyć - ostrzega Ruth McNerney z London School of Hygiene and Tropical Medicine. | BB


    Blisko co 3. Polak zarażony jest prątkami Koha, które mogą wywołać gruźlicę. Osoby zarażone nie prątkują, natomiast jeden chory zaraża, poprzez kichnięcie, kaszlnięcie itp. ok. 10-12 osób. Aż 30 % przypadków gruźlicy lekarze wykrywają nie w czasie badań, lecz dopiero na podstawie okresowo
    wykonywanych zdjęć rentgenowskich, a do szpitali trafiają hoży z b. zaawansowaną chorobą. – Za „GW” nr 61 z dn. 12.03.1992 r.


    PRZYKŁAD RACJONALNEGO (JAK BY MOGŁO BYĆ) I EMOCJONALNEGO (BEZMYŚLNEGO) POSTĘPOWANIA (JAK JEST)
    Jest początek lat 80., stwierdzono pierwsze przypadki HIV. Zarządzono natychmiastowe, zbiorowe, obowiązkowe badania, kwarantanny. Zarażonych odizolowano od społeczeństwa. Efekt: nie stwierdzono dalszych przypadków zarażenia.
    Organizacje wolnościowe zażądały natychmiastowego wypuszczenia z oddzielonych obszarów zarażonych,stwierdzając, że jest to bezprawie, ograniczanie praw, łamanie konstytucji itp. Nikt nie ugiął się pod presją żądań – pandemia została zażegnana/Rządy ugięły się pod naciskiem – efekt wiadomo...! Która z opcji P. odpowiada...
    PS
    Podobnie ma się sytuacja i z innymi problemami. Może więc i do nich warto podejść racjonalnie (chyba już znacie jakiegoś racjonalistę... – może więc warto postarać się by mógł zacząć działać na odpowiednią skalę)?


    Ludzie urodzeni z wadami systemu immunologicznego, czyli obronnego organizmu, zarażeni, chorzy, starzy, z przeszczepionymi narządami, biorący tzw. leki, łatwo zarażają się mikrobami, przyczyniają do ich mutacji, uodparniania się na leki, i wprowadzają takie mikroby do naszej populacji!

    W perspektywie czasowej jedna zarażona osoba, statystycznie, przyczyni się do zarażenia, śmierci milionów innych osób; skażeń, zatruć; chorób; degeneracji; degradacji; wydatków, długów, nędzy; problemów, strat (powstaje, wszechstronny, efekt lawinowy)! Więc należy to całościowo przemyśleć, oszacować, i postępować tak, by RZECZYWIŚCIE pomagać, a nie szkodzić!


    „NEWSWEEK” nr 48, 03.12.2006 r.: Każdego dnia wirusem HIV zakaża się na świecie 14 tys. osób. Ogólną liczbę chorych na AIDS i zakażonych szacuje się na ok. 40 mln osób.
    Ok. 50% zakażeń dotyczy osób między 15. a 24. rokiem życia. Każdego dnia na świecie umiera z przyczyn związanych z HIV/AIDS około 8 tys. osób. W Polsce statystycznie każdego dnia dwie osoby dowiadują się, że są zakażone HIV.

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Piątek [08.10.2010, 10:22]
    NIKT NIE POWSTRZYMA HIV. WIRUS BĘDZIE ZABIJAĆ CORAZ WIĘCEJ LUDZI
    Rządy nie walczą z epidemią.
    Liczba przypadków zakażeń wirusem HIV wzrośnie o jedną trzecią w najbliższych 20 latach jeśli rządy nie zwiększą nakładów na walkę z epidemią - alarmuje "The Guardian".
    Eksperci z Development Institute w Waszyngtonie w swoim raporcie ostrzegają, że w roku 2031 wirusem zarazi się ponad 3,2 mln ludzi. Teraz rocznie to ok. 2,3 mln.
    Szacuje się, że na całym świecie na profilaktykę i walkę z AIDS w najbliższych dwóch dekadach wydanych zostanie ponad 730 mld dolarów.
    To jednak stanowczo za mało i wystarcza jedynie na utrzymywanie epidemii pod kontrolą. Rządy muszą wprowadzić bardziej skuteczne formy profilaktyki i rozsądniej gospodarować funduszami - mówi dr Robert Hecht. | AJ

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa 26.10.2011, 17:11
    CORAZ WIĘCEJ POLAKÓW MA HIV. REKORD ZARAŻONYCH
    Przegrywamy z wirusem.
    Nad Wisłą niepokojąco rośnie liczba nosicieli wirusa HIV.
    W tym roku może paść rekord ponad tysiąca zakażonych – przewidują eksperci z Państwowego Zakładu Higieny.
    To tylko te przypadki, o których wiemy, bo ludzie zrobili testy. W rzeczywistości nosicieli wirusa może być znacznie więcej. Zdaniem Anny Armatys z krakowskiego Sanepidu zakażonych może być w rzeczywistości trzy razy więcej.
    Nawet 70 proc. zainfekowanych nie ma o tym zielonego pojęcia – informuje Radio ZET.
    Wirusem HIV w Polsce zwykle zakażają się aktywne seksualnie osoby heteroseksualne w wieku 20-30 lat. | TM

    [Czyli ma mse efekt lawiny! Dzięki tzw. etyce lekarskiej, czyli zapewnianiu anonimowości... zarażonym/zarażającym! (– Czy ja siebie znów, kilkudziesiąty raz, nie cytuję...)
    Zarażeni NIE MOGĄ zarażać innych! Więc trzeba zapobiegać zarażaniu innych/zarażaniu się, w tym maksymalnie zniechęcając do podejmowania ryzyka zarażenia się, więc osoby zarażone muszą być także negatywnie, jawnie stygmatyzowane, by takich osób było jak najmniej! – red.]



    http://www.magazyn.goniec.com/artykul/206_angielski_pacjent.html
    Angielski pacjent 06.07.2008
    BRYTYJSKIE SZPITALE NIE RADZĄ SOBIE Z GRONKOWCEM. Każdego roku wirus zabija na Wyspach co najmniej 5 tysięcy pacjentów. Ofiarami angielskiej służby zdrowia coraz częściej stają się Polacy.
    Brytyjski National Health Service podaje, że każdego roku w angielskich szpitalach zaraża się 321 tysięcy pacjentów. Zainfekowanych może być jeszcze więcej, bo, tak jak w przypadku Krzysztofa Łukomskiego, zdarza się, że rekonwalescent zostaje wypisany ze szpitala, zanim choroba w pełni się ujawni.

    "WPROST" nr 50/2005 (1202)
    POŻERACZE CIAŁA
    (...) Uczeni ostrzegają, że agresywne bakterie niewrażliwe na większość stosowanych dziś antybiotyków coraz częściej atakują osoby, które nie miały żadnego kontaktu z placówkami służby zdrowia. Najgroźniejsze szczepy gronkowca złocistego opornego na metycylinę (MRSA) jeszcze kilka lat temu spotykano niemal wyłącznie na oddziałach intensywnej terapii. Dziś nosicielem tej superbakterii jest już w USA co dziesiąte dziecko.
    Szczepy niewrażliwe na antybiotyki wywołały epidemię w krajach azjatyckich - są tam przyczyną 70-80 proc. zakażeń wewnątrzszpitalnych. We Włoszech i Portugalii odsetek ten przekracza 50 proc. - Polska jest w europejskiej czołówce pod względem zużycia antybiotyków, więc spodziewamy się szybkiego narastania zjawiska antybiotykooporności. Największe zagrożenie stanowią dziś bakterie Pseudomonas i Acinetobacter - w ich wypadku liczba szczepów opornych podwoiła się w ostatnich dwóch latach - ostrzega dr Paweł Grzesiowski z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego. Infekcje szpitalne zabijają rocznie 30 tys. Polaków, mimo że wydatki na antybiotyki pochłaniają ponad 10 proc. pieniędzy na refundację leków.

    Martwica bakteryjna
    Superbakterie znajdujące się na naszej skórze czy w jamie nosowej mogą przez wiele lat pozostawać w ukryciu, by zaatakować, gdy spadnie odporność organizmu. "MRSA potrafi się przedostać do wnętrza ciała przez bardzo małe zranienia, wywołując szybko postępującą martwicę tkanek miękkich. Dlatego nazywamy go pożeraczem ciała" - opowiada dr Loren Miller z University of California w Los Angeles. Gronkowce są również przyczyną ciężkich zapaleń płuc, a także wstrząsu toksycznego, który potrafi błyskawicznie zabić pozornie zdrową osobę. Coraz groźniejsze infekcje powodują także inne mikroby: pneumokoki, Haemophilus influenzae (szczególnie niebezpieczny dla dzieci), enterokoki i pałeczki jelitowe.
    (...) Pojawiły się też gronkowce i enterokoki niewrażliwe na wankomycynę, uważaną za lek ostatniej szansy w ciężkich infekcjach. (...)
    Jan Stradowski

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa [01.09.2010, 06:23]
    BAKTERIE ZAGRAŻAJĄ POLAKOM. BO ŁYKAMY ANTYBIOTYKI NA POTĘGĘ
    Zobacz, ilu z nas sięga bez potrzeby po te leki.
    Pacjenci chcą brać antybiotyki nawet przy zwykłej grypie. Efekt? Lawinowo przybywa bakterii odpornych na leki - alarmuje "Rzeczpospolita".
    Prawie połowa Polaków chce, aby lekarz przepisał im antybiotyki przy grypie, choć nie działają one na wirusy. Mylnie sądzi, że tak jest, aż 58 proc. z nas.
    Co trzeci pacjent po antybiotyk sięga do domowych zapasów także przy lekkim przeziębieniu, bólu gardła (24 proc.) czy kaszlu (12 proc.). Częściej w Europie sięgają po te leki jedynie Grecy.
    Dla naukowców te dane to powód do niepokoju, bo niebawem większość bakterii stanie się odporna na antybiotyki i nie będzie czym leczyć pacjentów.
    W niektórych szpitalach nawet 80 proc. wszystkich występujących bakterii gronkowca to szczepy odporne na antybiotyk - ostrzega prof. Waleria Hryniewicz z Narodowego Instytutu Leków. | AJ

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Piątek [15.04.2011, 15:45] ostatnia aktualizacja: Pt [15.04.2011, 15:46]
    POŁOWA MIĘSA SKAŻONA ODPORNYMI NA LEKI BAKTERIAMI
    Nie niszczą ich nawet antybiotyki.
    Według najnowszych badań połowa sprzedawanego w amerykańskich sklepach mięsa jest skażona bakteriami odpornymi na najsilniejsze dostępne leki - donosi CNN.
    W raporcie opublikowanym przez pismo "Clinical Infectious Diseases" podano, że bakterie w 25 proc. wszystkich testowanych próbek były odporne na antybiotyki.
    Aż w 47 proc. ze 136 objętych badaniem próbek znaleziono gronkowca złocistego, z czego aż 52 proc. był on odporny na antybiotyki - dodaje stacja.
    Problem jest powszechny i dotyczy zarówno mięsa wołowego, wieprzowego jak i drobiu. Tak twierdzą naukowcy z laboratoriów TGen's Center for Food Microbiology and Environmental Health.
    Zakupy robili w 26 sklepach mięsnych w Chicago, Fort Lauderdale, Los Angeles, Waszyngtonie i Flagstaff, w stanie Arizona - wylicza CNN.
    Gronkowiec może zabić człowieka wywołując m.in. zapalenie szpiku kostnego i kości, zapalenie tchawicy i płuc, także mięśnia sercowego, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i posocznicę.
    Sama toksyna gronkowca jest niezwykle odporna na działanie wysokiej temperatury, nie niszczy jej nawet gotowanie przez 30 minut. | JS

    www.o2.pl | Środa [24.06.2009, 11:26] 3 źródła
    BAKTERIE SĄ CORAZ SILNIEJSZE PRZEZ... LEKARZY
    Bo faszerują nas antybiotykami.
    Już w 39 procentach przypadków w Europie inwazyjne bakterie okazały się odporne na penicylinę.
    Naukowcy obwiniają za to lekarzy. W szczególności tych, którzy zbyt często przepisują antybiotyki - pisze physorg.com.
    Badania dotyczące częstotliwości użycia antybiotyków objęły 3402 dorosłych w 13 krajach (Walia, Anglia, Holandia, Hiszpania, Niemcy, Węgry, Belgia, Polska, Włochy, Szwecja, Norwegia, Finlandia i Słowacja).
    Ogólnie, antybiotyki otrzymało 53 procent pacjentów, jednak wskaźnik ten wahał się w poszczególnych krajach pomiędzy 20 a 90 procent - podaje physorg.com.
    Pacjenci w Słowacji, Włoszech, Węgrzech, Walii i w Polsce otrzymywali leki prawie dwukrotnie częściej niż średnia europejska. Za to Norwegowie, Belgowie i Szwedzi otrzymywali je czterokrotnie rzadziej.
    Te badania pokazały jak duże różnice istnieją w podejściu do leków niezależnie od medycznych przesłanek - mówi prof. Chris Butler z Cardiff University prowadzący badania.
    Jak rozwiązać ten problem?
    Powinniśmy ujednolicić sposób stosowania leków w Europie. Dzięki temu możemy zażegnać groźbę uodparniania się bakterii - komentuje prof. Herman Goossens z University of Antwerp. | JP

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Czwartek 15.09.2011, 15:54
    POLSKIE DZIECI SZPRYCOWANE ANTYBIOTYKAMI. DLATEGO CHORUJĄ
    Plaga alergii wśród młodzieży.
    Leczenie antybiotykami w pierwszych latach życia i przyjmowanie paracetamolu to przyczyny alergii u dzieci - "Życie Warszawy" powołuje się na raport Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
    Według ankiet wypełnionych przez rodziców, aż 70 proc. warszawskich dzieci było leczonych antybiotykami przed ukończeniem pierwszego roku życia. Do 3 lat już 90 proc.
    44 proc. chłopców i 38 proc. dziewczynek kichało, miało katar, chociaż przyczyną nie była infekcja. Co czwarty maluch bierze leki, bo ma problemy z oddychaniem. Aż 57 proc. pierwszaków stosowało lekarstwa, by wyleczyć schorzenia nosa - wyliczają gazeta.
    Co trzecie dziecko ma trwające ponad pół roku zmiany skórne.
    Antybiotyki mogą sprzyjać rozwojowi alergii. Zwłaszcza jeśli są podawane w pierwszych trzech latach życia. 80 proc. chorób to infekcje wirusowe, których antybiotyki nie leczą – mówi "Życiu Warszawy" prof. Bolesław Samoliński z WUMu.
    Na potrzeby raportu półtora tysiąca pierwszaków z 43 stołecznych podstawówek zbadano na obecność objawów alergii. Szczególnie tych, które pojawiały się po leczeniu uczniów antybiotykami. | JS

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Poniedziałek [28.12.2009, 07:40] 1 źródło
    ŚRODKI ODKAŻAJĄCE TRENUJĄ SUPERBAKTERIE
    "Uczą" je odporności na antybiotyki.
    To, że bakterie potrafią się uodpornić na niektóre środki odkażające naukowcy wiedzieli od dawna. Niestety, okazało się, że mogą także uodpornić się przy okazji na działanie antybiotyków - i to bez poddawania ich działaniu tych leków - informuje bbc.com.
    Naukowcy z National University of Ireland w Galway poddali bakterie pałeczki ropy błękitnej działaniu zwiększonej ilości środka dezynfekcyjnego. Okazało się, że wkrótce uodporniła się ona nie tylko na ów środek dezynfekcyjny, ale również na podawane zazwyczaj przy zakażeniu nią antybiotyk - ciprofloxacin.
    Bakteria nauczyła się "wypompowywać" ze swoich komórek środek dezynfekcyjny i antybiotyk - informują naukowcy.
    Bakterie szybko też zmutowały DNA, czyniąc się odpornymi na niektóre antybiotyki - informuje serwis bbc.com. | WB

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Czwartek [19.11.2009, 19:30] 2 źródła Poleć na: Facebook
    MEGAODPORNY SZCZEP BAKTERII ZAGRAŻA EUROPIE
    Wszystko przez nadmiar antybiotyków.
    Do takich wniosków doszli zebrani na konferencji w Sztokholmie specjaliści z zakresu medycyny.
    Niektóre szczepy bakterii są tak uodpornione, że musimy stosować starsze, bardziej szkodliwe środki albo próbować mieszanek leków, które teoretycznie powinny zadziałać - mówi Dominique Monnet, specjalista z European Centre for Diseases Prevention and Control.
    Na leczenie takich przypadków wydajemy co roku 2,2 mld dolarów - pisze redorbit.com.
    Najwięcej antybiotyków stosuje się na południowym oraz wschodnim obszarze Starego Kontynentu.
    Według badań ECDC ponad połowa oddziałów intensywnej terapii w Europie co najmniej raz w miesiącu przyjmuje pacjenta zarażonego całkowicie odpornymi na antybiotyki bakteriami.
    Bez efektywnych leków współczesna medycyna nie może funkcjonować - mówi Zsuzsanna Jakab, szef ECDC.
    Według danych organizacji, 25 tys. osób w UE umiera co roku z powodu odpornych na leczenie szczepów bakterii. To ponad połowa liczby ofiar, ginących w wypadkach samochodowych. | JP

    www.o2.pl / www.sfora.pl | 1 źródło Poniedziałek [01.03.2010, 16:32]
    BAKTERIE STAŁY SIĘ ZBYT SILNE DLA ANTYBIOTYKÓW
    By z nimi wygrać, leki muszą być tak mocne, że same zaczynają szkodzić.
    Pooperacyjne infekcje coraz częściej okazują się śmiertelne, bo nie ma na tyle silnych antybiotyków, by mogły je powstrzymać.
    Czasem udaje się to, ale kosztem zniszczenia innych organów - czytamy w "The New York Times".
    Do najgorszych wrogów pacjenta w szpitalu można zaliczyć Acinetobacter baumannii, tlenową bakterię, której np. penicylina nie może powstrzymać.
    Jednoczesny brak rozwijanych "pod nią" antybiotyków (uwarunkowanie rynku farmaceutycznego) oraz jej stale rosnąca odporność na te istniejące, czynią ją przyszłym wrogiem numer jeden - tłumaczy dziennik.
    Drugim rosnącym w siłę wrogiem jest Klebsiella pneumoniae, pałeczka zapalenia płuc. Prawdziwą jej wylęgarnią są szpitale.
    Niestety dla pacjentów tam przebywających, już jedna piąta infekcji nie może być powstrzymana przez jakikolwiek znany ludzkości antybiotyk - dodaje "The New York Times".
    Tylko w USA umiera z jej powodu 100 tys. osób. Dla porównania, pandemia "świńskiej grypy" zabiła na całym świecie od czasu wykrycia "zaledwie" 16 tys. ludzi.
    W przypadku Europy, dwie trzecie zgonów w szpitalach to wina bakteryjnych infekcji. | JS

    www.o2.pl / www.sfora.pl | 6 źródeł Wtorek [30.03.2010, 22:44]
    TA CHOROBA WENERYCZNA STAJE SIĘ ODPORNA NA LEKI
    Rzeżączki nie wyleczą już antybiotyki.
    Bakterie wywołujące rzeżączkę stają się odporne na stosowane obecnie przeciw tej chorobie antybiotyki. Brytyjska Agencji Ochrony Zdrowia - Health Protection Agency ostrzega, że niebawem walka z rzeżączką będzie bardzo trudna - alarmuje BBC News.
    Antybiotyki będzie trzeba podawać kilka razy, a nie jak do tej pory w jednej dawce. Jednak nawet to może nie wystarczyć. Dlatego naukowcy apelują o jak najszybsze rozpoczęcie prac nad nowymi lekami.
    Wskazują również na dalszą konieczność promowania bezpiecznego seksu z użyciem prezerwatyw. Zdaniem ekspertów potrzebne są także kampanie informacyjne zachęcające do częstszych badań.
    Stajemy przed poważnym wyzwaniem. Rzeżączka jest drugą najczęstszą chorobą przenoszoną drogą płciową w Wielkiej Brytanii. W innych krajach jest podobnie - profesor Catherine Ison mówi.
    Nieleczona rzeżączka może prowadzić do stanów zapalnych, powstawania ropni, u kobiet do zapalenia jajowodów i bezpłodności. Bakterie atakują także inne narządy - stawy czy serce. | AJ

    www.o2.pl / www. sfora.pl | Niedziela [03.10.2010, 20:09]
    TE BAKTERIE ZAGRAŻAJĄ LUDZKOŚCI. SĄ W WODZIE
    Stają się odporne na antybiotyki.
    Bakterie żyjące w wodzie w pobliżu hodowli łososi stają się coraz bardziej odporne na antybiotyki.
    To poważne zagrożenie dla ludzi i zwierząt, bo mogą one wywoływać choroby takie jak błonica, borelioza, listerioza, gruźlica czy posocznica - alarmują mikrobiolodzy z University of Washington.
    Zdaniem naukowców, którzy badali bakterie występujące w pobliżu kanadyjskiego archipelagu Broughton, wyższa odporność wynika z niewłaściwego stosowania i nadużywania antybiotyków przez hodowców ryb w regionie British Columbia.
    W czasie testów laboratoryjnych konieczne było zastosowanie dużo wyższego stężenia antybiotyków, żeby powstrzymać rozwój tych bakterii w porównaniu do innych, pobranych z wód oddalonych o 130 km od hodowli - mówi dr Michael Kelly.
    Jego zdaniem czeka nas epidemia chorób wywołanych przez odporne na antybiotyki bakterie. Dodaje, że jedząc ryby z hodowli także inne bakterie we florze bakteryjnej w przewodzie pokarmowym mogą stać się praktycznie niezniszczalne. | AJ

    www.o2.pl | Sobota [14.02.2009, 12:37] 1 źródło
    GRONKOWCEM MOŻESZ ZARAZIĆ SIĘ W MORZU
    Ostrzegają amerykańscy naukowcy.
    Uczeni z Miami University odkryli, że kąpiele morskie mogą sprzyjać rozprzestrzenianiu się gronkowca złocistego. Ten lekoodporny szczep bakterii - jak informuje "Daily Mail" - powoduje co roku śmierć około 1500 Brytyjczyków.
    Jak się okazało, w ciepłych morskich wodach, w okolicach Hiszpanii, Portugalii i na Florydzie znaleziono gronkowca.
    Naukowcy dowiedli, że na 100 osób, które przez co najmniej piętnaście minut zanurzą się w morzu, 37 zarazi się tą niebezpieczną bakterią. BW

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Niedziela [02.05.2010, 18:51]
    NADCHODZI WIELKA EPIDEMIA. JEST GROŹNIEJSZA NIŻ AIDS
    Niebezpieczna bakteria zaatakowała już miliony ludzi.
    Chodzi o szpitalnego gronkowca złocistego (MRSA), który jest odporny na większość antybiotyków. Ta bakteria zaatakowała już około 4,5 mln ludzi na całym świecie.
    Istnieją tylko dwa leki, które mogą walczyć z tą bakterią, ale nie zawsze działają. Dlatego MRSA bardzo często jest śmiertelny - donosi portal failuremag.com.
    Do tej pory atakował głównie w szpitalach. Teraz jednak bakteria stała się groźna także poza lecznicami.
    W zmutowanej formie pojawiła się nawet u zwierząt, a od nich zarażają się MRSA ludzie - informuje failuremag.com.
    Zdaniem autorki książki o gronkowcu złocistym, ludzkości grozi epidemia gorsza niż AIDS. Na domiar złego, nie ma skutecznego sposobu, by z nią walczyć. | M

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Wtorek [27.07.2010, 22:41]
    TE BAKTERIE ZNISZCZĄ LUDZKOŚĆ
    Żaden antybiotyk im niestraszny.
    Rekiny i karmazyny żyjące na Atlantyku mają w sobie szczepy groźnych dla człowieka bakterii E. coli i Staphylococcus, które są odporne na leki. By się nimi zarazić wystarczy dotknąć ich skóry. Dlatego naukowcy obawiają się, że szybko groźne bakterie przeniosą się na ludzi. To może grozić nawet pandemią.
    Nowych szczepów bakterii nie można zniszczyć żadnymi znanymi obecnie antybiotykami. Nie działają na nie ani penicylina, ani syntetyczne leki jak cyprofloksacyna i doksycyklina - donosi Agencja DNA.
    Oprócz E. coli i Staphylococcus, zidentyfikowano jeszcze 141 innych, odpornych na medykamenty i groźnych, dla człowieka drobnoustrojów.
    Nie wiadomo, jak nowe szczepy znalazły się w rybach.
    Najbardziej prawdopodobną teorią jest to, że pochodzą z leków, które jako zanieczyszczenia trafiają do oceanu - stwierdza agencja. | MK

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Czwartek [07.04.2011, 20:39]
    ATAKUJĄ SUPERBAKTERIE! JESTEŚMY BEZBRONNI
    Tradycyjne leki już nie działają.
    Nowe śmiertelne bakterie są odporne na antybiotyki. Stanowią "poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego" - ostrzegają brytyjscy eksperci.
    Nieznane do tej pory bakterie atakują coraz więcej ludzi i są odporne nawet na silne leki oparte na penicylinie.
    Spodziewamy się "koszmarnego scenariusza", w którym świat nie będzie miał skutecznych leków do walki ze "zmutowanymi" bakteriami - ostrzegają eksperci WHO.
    Bakterie przestają reagować na leki, ponieważ ludzie przyjmują za dużo antybiotyków. Przez to świat powróci do epoki sprzed odkrycia penicyliny w 1920 roku. Wówczas nawet proste infekcje staną się niezwykle groźne - pisze "Daily Express"
    Najgroźniejsze są obecnie zmutowane bakterie E.coli, które wywołują m.in. zapalenie płuc. W przypadku coraz większej grupy pacjentów stosowane do tej pory leki są nieskuteczne.
    Już u 10 proc. nosicieli bakterii E. coli jest ona odporna na leczenie. Ludzie zarażają się nimi głównie przez kontakt z brudnymi powierzchniami i ściekami - uważa profesor Chris Thomas z University of Birmingham.
    WHO podkreśla również, że zmniejszyło się zainteresowanie firm farmaceutycznych poszukiwaniem nowych leków przeciwdrobnoustrojowych. W ostatnich 20 latach wprowadzono jedynie dwa nowe antybiotyki i to o bardzo wąskich wskazaniach.
    Problem ten dotyczy także Polaków. Jak pokazują ostatnie badania 41 proc. dorosłych Polaków stosowało antybiotyki w ciągu ostatnich 12 miesięcy, a 63 proc. - w ciągu ostatnich 24 miesięcy. | TM

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa [11.08.2010, 09:12]
    PRZEZ TEN ENZYM WYGINIE LUDZKOŚĆ
    Uodparnia bakterie na wszystkie lekarstwa.
    Możemy wyginąć z powodu niegroźnych bakterii. Naukowcy odkryli superenzym, który czyni je odpornymi na wszelkie antybiotyki. Ta śmiertelna cząsteczka została juz wykryta u wielu chorych w Wielkiej Brytanii - informuje "The Daily Mail".
    Enzym nosi nazwę New Delhi-Metallo-1. Wykryto go w pozornie niegroźnej bakterii typu coli, która powoduje zapalenie dróg moczowych i infekcję dróg oddechowych. Przyczepiwszy się do niej sprawił, że stała się odporna na wszelkie antybiotyki.
    Naukowcy ostrzegają, że ta supercząsteczka może wkrótce rozprzestrzenić siĘ w zastraszającym tempie na całym świecie - nic nie jest bowiem w stanie powstrzymać rozwoju bakterii, do których się przyłączyła.
    Najbardziej ekspertów niepokoi fakt, że enzym ten z łatwością "przeskakuje" z jednej do drugiej bakterii. Wkrótce może więc "przyczepić" się do o wiele groźniejszych bakterii, które powodują poważne choroby. Nic już wtedy nie będzie można zrobić...
    W Wielkiej Brytanii stwierdzono juz obecność tego enzymu przyczepionego do bakterii u 37 chorych. Część z nich ostatnio leczyła się w Azji: tam przechodzili operacje plastyczne czy transplantacje. Jednak niektórzy z nich, nigdy nie wyjeżdżali za granicę, a to świadczy o tym, że zarazili się we własnym kraju.
    Eksperci bacznie śledzą przypadki występowania bakterii z tym enzymem w Wielkiej Brytanii, Indiach, Pakistanie i Bangladeszu. Ich zdaniem występowanie NDM-1 jest bardziej rozpowszechnione niż się wydaje. | WB

    Wybrany komentarz
    11.08.2010 / 10:59
    A czy nie można zbadać takiego super-enzymu i tak zmodyfikować genetycznie, żeby przystosować go dla ludzi? Wtedy my bylibyśmy odporni na wszelkie szczepy bakterii? | I diss

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa [27.10.2010, 07:46]ostatnia aktualizacja: Śr [27.10.2010, 07:47]
    SUPERBAKTERIA ZABIJA W SZPITALACH
    Nie da się jej powstrzymać żadnymi antybiotykami.
    Niezwykle odporna bakteria dziesiątkuje pacjentów w szpitalach wokół brazylijskiej stolicy. Od 1 października wzrost zachorowań wyniósł blisko 70 proc.
    Z jej powodu zmarło już 18 pacjentów a dalsze 183 jest zarażonych. Władze Brasilii zastanawiają się, jak powstrzymać jej rozprzestrzenianie - informuje news.com.au.
    Epidemia zakażeń tym samym szczepem bakterii Klebsiella pneumoniae (wytwarzającym karbapenemazę typu KPC) doprowadziła do śmierci pacjentów szpitali w Izraelu w 2007 roku i w Puerto Rico w 2008.
    Karbapenemaza typu KPC to enzym, który niweluje skuteczność działania najsilniejszych antybiotyków.
    Ogniska epidemii pojawiły się także w Polsce - zauważa w magazynie "Rynek Zdrowia" mikrobiolog prof. Waleria Hryniewicz.
    Szczególnie narażeni na zarażenie są pacjenci pooperacyjni i po trudnych zabiegach inwazyjnych. Zaatakowani przez bakterię mają 60 proc. szans na przeżycie. | JS

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Sobota [20.11.2010, 10:21]
    SUPERBAKTERIE ZABIJAJĄ
    Antybiotyki już nam nie pomogą.
    W Polsce nie zanotowano jeszcze ani jednego zachorowania wywołanego przez śmiertelnie niebezpieczną, lekooporną bakterię NDM-1. Jednak w ciągu ostatniego 2,5 roku wykryto 300 zakażeń równie niebezpiecznymi pałeczkami zapalenia płuc - informuje stooq.com.
    Przewodnicząca Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków w Narodowym Instytucie Leków prof. dr hab. med. Waleria Hryniewic zapewnia, że są one równie niebezpieczne jak bakteria NDM-1. One również produkują karbapenemazy - enzymy, które rozkładają karbapenemy, czyli antybiotyki uważane do niedawna za leki "ostatniej szansy".
    I bakterie NDM-1, i pałeczki zapalenia płuc KPC mają bardzo niebezpieczną zdolność. Mogą przekazywać swoją odporność na antybiotyki innym bakteriom. Dzieje się tak dzięki "zjadliwej" sekwencji DNA znajdujące się na ruchomym elemencie genetycznym,który może być przekazywany innym drobnoustrojom.
    Hryniewicz zaznaczyła, że w Polsce występują też inne lekooporne bakterie, m.in. pneumokoki czy gronkowce.
    Bakterie z genem NDM-1 odkryto i opisano po raz pierwszy w 2009 roku u pacjenta w New Delhi. Od tego czasu zakażenia tymi bakteriami potwierdzono u pacjentów m.in. w Austrii, w Chorwacji, w Czechach, Serbii, Grecji, Wielkiej Brytanii, Belgii i USA.
    Zdaniem prof. Hryniewicz pojawienie się tej bakterii u nas jest tylko kwestią czasu. | WB

    http://pl.wikipedia.org/wiki
    ENZYMY
    Enzymy – wielkocząsteczkowe, w większości białkowe[uwaga 1] katalizatory przyspieszające specyficzne reakcje chemiczne poprzez obniżenie ich energii aktywacji[1].
    Niemal wszystkie reakcje chemiczne związane z funkcjonowaniem organizmów żywych (a także wirusów) wymagają współudziału enzymów, by osiągnąć wystarczającą wydajność. Enzymy są wysoce specyficzne wobec substratów i wobec tego dany enzym katalizuje zaledwie kilka reakcji spośród wielu możliwych dla danych substratów. W ten sposób enzymy determinują procesy metaboliczne i biochemiczne związane z funkcjonowaniem organizmów żywych.
    Jak wszystkie katalizatory, enzymy obniżają energię aktywacji (Ea lub ΔG‡) reakcji chemicznej, przyspieszając w ten sposób przebieg reakcji (patrz: Struktury i mechanizmy działania). Większość reakcji enzymatycznych (tj. z udziałem enzymów) przebiega miliony razy szybciej niż ich niekatalizowane enzymatycznie odpowiedniki. Jednym z najszybciej działających znanych enzymów jest anhydraza węglanowa. Jedna cząsteczka tego enzymu potrafi w sprzyjających warunkach w jedną sekundę uwodnić od 104 do 106 cząsteczek dwutlenku węgla[2]. Z kolei jedna cząsteczka jednego z najwolniejszych enzymów – lizozymu, katalizuje 1 akt elementarny co 2 sekundy[3]. Jak wszystkie katalizatory, również enzymy nie zużywają się w trakcie przebiegu reakcji, a także nie wpływają na ich równowagę. Enzymy różnią się od zwykłych katalizatorów, przejawiając znacznie większą specyficzność substratową. Aktywność enzymatyczna może być zatrzymana lub obniżona przez inne cząsteczki – inhibitory. Wiele leków i trucizn jest inhibitorami enzymów. Z kolei aktywatory enzymatyczne to cząsteczki zwiększające aktywność enzymów. Ponadto aktywność enzymów zależy od parametrów fizykochemicznych środowiska reakcji, takich jak: temperatura, pH, siła jonowa, obecność niektórych jonów i innych.
    Znane są także biokatalizatory niebiałkowe[uwaga 1]. Należą do nich rybozymy, cząsteczki RNA o własnościach katalitycznych[4] oraz deoksyrybozymy (DNAzymy) – fragmenty DNA zdolne do katalizowania pewnych reakcji[5][6]. Enzymy niebiałkowe charakteryzują się nieco innymi mechanizmami reakcji i mniejszą różnorodnością katalizowanych reakcji, jednak ich kinetyka i mechanika działania może być analizowana i klasyfikowana za pomocą tych samych metod, jakie są używane dla enzymów białkowych. Istnieją ponadto sztucznie stworzone cząsteczki, zwane sztucznymi enzymami, które przejawiają podobną do enzymatycznej aktywność katalityczną[7].
    Liczne enzymy znalazły zastosowanie przemysłowe (patrz: Zastosowanie przemysłowe), m.in. w przemyśle spożywczym czy chemii leków. Wiele produktów używanych w gospodarstwach domowych zawiera enzymy w celu podniesienia wydajności ich działania, jak proszki do prania czy enzymatyczne wywabiacze do plam. Enzymy są także powszechnie używane we współczesnych naukach biologicznych i medycznych oraz w diagnostyce medycznej.
    Badaniem enzymów i ich działania zajmuje się enzymologia.

    Więcej: http://pl.wikipedia.org/wiki/Enzymy

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Niedziela 18.09.2011, 08:11
    ŚMIERCIONOŚNE BAKTERIE W EUROPIE. ODPORNE NA WSZYSTKO
    Lekarze: Niebezpieczeństwo dla całego świata.
    W ostatnich 3 latach gwałtownie wzrosła liczba szczepów śmiertelnie niebezpiecznych bakterii, które są odporne nawet na najsilniejsze antybiotyki. Lekarze ostrzegają przed globalnym zagrożeniem, które wynika z nadużywania leków przez ludzi – donosi "The Independent".
    Z danych brytyjskiej Health Protection Agency (HPA) wynika, że do 2008 roku na Wyspach stwierdzano rocznie mniej niż 5 przypadków wykrycia superodpornych szczepów pałeczki zapalenia płuc (Klebsiella pneumoniae). W tym roku było ich już 386. Podobnie jest z odpornymi na antybiotyki szczepami E. coli.
    Według Światowej Organizacji Zdrowia co roku w Unii Europejskiej przez takie bakterie umiera ok. 25 tys. ludzi. To efekt sprzedawania w wielu krajach silnych leków bez recept. Do tego dochodzi masowe podawanie antybiotyków zwierzętom – mówi dr Alan Johnson z HPA. | AJ


    www.o2.pl | Środa [13.05.2009, 13:36] 1 źródło
    GROŹNE BAKTERIE MOGŁY ZABIĆ PACJENTÓW SZPITALA
    Placówkę we Wrocławiu już zamknięto.
    Niezwykle groźną zgorzele gazową wykryto u pacjenta oddziału chirurgicznego szpitala im. Marciniaka we Wrocławiu - informuje RMF FM.
    Placówka wstrzymała przyjęcia na wszystkie oddziały. Odwołano też operacje i zabiegi. Teraz szpital czeka na dezynfekcję.
    Jak przypomina RMF FM, bakterie zgorzeli gazowej uwalniają toksyny, które uszkadzają m.in. serce i nerki. Mogą
    prowadzić także do śmierci. | JK

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Wtorek [08.09.2009, 16:30] 4 źródła, 3 wideo: Co roku - tylko w Stanach Zjednoczonych, z powodu zakażenia w szpitalach umiera 100 tys. pacjentów.

    "WPROST" nr 50/2005 (1202)
    TŁUSTY PASOŻYT
    Bakterie zwane chlamydiami rzeczywiście są przyczyną miażdżycy - taki wniosek płynie z badań przeprowadzonych na Duke University. Mikroby te rozmnażają się wewnątrz naszych komórek, czerpiąc energię z drobnych kropelek tłuszczu. Okazało się, że przy okazji zmuszają nasz organizm do produkcji nadmiernych ilości takich kropelek, co prowadzi do odkładania się substancji tłuszczowych w ścianach tętnic i powstawania płytki miażdżycowej. Chlamydie są przyczyną m.in. infekcji przenoszonych drogą płciową, niepłodności, zapaleń płuc, chorób stawów i oczu. Zakażonych nimi jest prawie 10 proc. osób w krajach rozwiniętych (wśród ludzi młodych odsetek ten sięga 25 proc.). (JAS)

    -------------------------------------------------

    Za te pieniądze można tysiącom zdrowych, normalnych, inteligentnych dzieci zapewnić całorocznie posiłki, ferie, wakacje, przybory do nauki, rowery, komputery, itp. A gdy dorosną, to się zrewanżują.
    BEZMYŚLNE, BEZREFLEKSYJNE (postrzegane w bardzo wąskim zakresie, w tym czasowym) POSTĘPOWANIE Z OSOBNIKAMI CHORYMI JEST B. SZKODLIWE; ZŁE(!!), A NIE WYRAZEM WRAŻLIWOŚCI, TROSKI; DOBRE
    Eksponowanie troski o chorych, wspieranie chorych M.IN. prowokuje do myślenia emocjonalnego, absurdalnego, nie racjonalnego, wypacza umysły, kierując uwagę, zaangażowanie na skutki, nie przyczyny!!; skłania do nieodpowiedzialności za siebie, prowokuje do niedbania o zdrowie, jakość potomstwa (truję się, będę chory/a ja, moje potomstwo, ale płacić za to będą inni)!; degeneracji!! – bo przecież wtedy, gdy będę chory/a, miał/a chore dziecko, to będę ważny/a, będą się o mnie martwić, troszczyć, w tym wspierać finansowo, zapewniać przywileje, nie będę musiał/a pracować – otrzymuję nagrodę... Jako zdrowy/a, mając zdrowe dziecko muszę mozolnie pracować, utrzymywać degeneratów, ich chore dzieci, a jak nie ma pracy, to możemy sobie nawet umrzeć z głodu – spotyka mnie kara...

    WYBRANE KOMENTARZE (do innych artykułów) Z PORTALU www.o2.pl:
    Najgłupszy argument, jaki jest niestety mocno popularny to: "Tylko Bóg może decydować o życiu i śmierci". A może wypadałoby czasami przez 5 sekund pomyśleć? Wtedy co sprytniejszy głosiciel tego poglądu może wpadły wreszcie na to, że na osoby "przeznaczone" do eutanazji, Bóg dawno już wydał wyrok, i gdyby nie sztuczne podtrzymywanie życia przez ludzi, zmarliby dużo wcześniej?... | smg

    Przetrwanie najsilniejszych jest logicznym, zdrowym i naturalnym rozumowaniem. Takie rzeczy jak fałszywa moralność powinny być zbanowane. A ulepszanie zarodków - również, gdyż ingerowanie w naturę przynosi tylko straty. Jeśli ktoś jest słaby nie powinno się tego naprawiać. Stop ratowaniu noworodków, jeśli natura zaplanowała że mają umrzeć, to tak musi być, to naturalne, i nie powinno być zmieniane! | Marshall


    3,4 mld zł kosztowało w 2006 r. utrzymanie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, z tego obsługa bankowego zadłużenia kosztowała 250 mln zł.
    – W Polsce było zarejestrowanych w 2005 r. jako renciści i emeryci, 7,2 mln osób (rencistów w 2007 r. było prawie 3 mln)!
    W 2008 roku wypłaty dla rencistów i emerytów (ok. 80% sumy) przekroczyły sumę 100 mld zł.


    „WPROST” nr 7, 20.02.2005 r.
    ŚMIERĆ SŁUŻBY ZDROWIA
    (...) Najnowszy raport „Zielona księga” prof. Stanisławy Golinowskiej pierwszy raz pokazuje faktyczny stan naszej „medycyny stosowanej”. Wreszcie ktoś porządnie szacuje wydatki, jakie ponosimy, czyli ponad 54 mld zł (ponad 6 proc. PKB), co kładzie kres powszechnemu kłamstwu, że na ten cel wydajemy najmniej na świecie, niecałe 4 proc. PKB (są to pieniądze wpłacane do NFZ).
    Wreszcie także dość uczciwie - prawie na 21 mld zł - podliczono wydatki ponoszone przez osoby prywatne. Owe 21 mld zł to jednak nie wszystko. Raport jedynie przemyka nad kwestią zadłużenia publicznej służby zdrowia, zajmując się jedynie „zobowiązaniami wymagalnymi”, czyli takimi, przy których komornik dzwoni do drzwi. Nikt w Polsce nie wie, ile wynosi całkowite zadłużenie służby zdrowia. Raport nie dostrzega szarej strefy, czyli nie rejestrowanych usług sprzedawanych przez sektor prywatny i najzwyklejszego łapownictwa. Ogólnopolski Związek Pracodawców Prywatnej Służby Zdrowia szacuje wielkość szarej strefy na 8-10 mld zł i ta suma zapewne nie jest zawyżona. Uwzględnienie tych dodatkowych źródeł finansowania sprawia, że nasze całkowite wydatki na ochronę zdrowia rosną do 65-70 mld zł (7,5 proc. PKB, czyli tyle, ile wynosi średnia unijna), z czego ponad 30 mld zł pochodzi bezpośrednio z naszych kieszeni.
    Michał Zieliński
  • @Major
    nad swoim grobem to już raczej nie usłyszy....

    Nie ma co ukrywać, że ludzie umierają, jak i nie ma co ukrywać, że się rodzą... Jak również, że mamy XXI w.n.e. a nie III w.p.n.e. i selekcja natualna już dawno przestała egzystować, a próby jej przywrócenia to tak jakby próbować przywrócić brak prądu...

    Poza tym za coś płacę te podatki i w razie przewlekłej choroby chciałabym dostać zniżkę!
  • @nakon
    Pogięło Cię, Nakon?! :(((

    Wczoraj rozmawiałam w stajni z kowalem. Dawniej pracował w stoczni i tam nabawił się astmy /to choroba zawodowa m. in. stoczniowców - zwłaszcza spawaczy/. Jak widać - zdobył nowy fach i jest ceniony /właściciele stajni BARDZO zważają na kowali - końskich ortopedów: "no leg - no horse"/. Opowiadał mi dokładnie o kosztach swojego leczenia... Bez tych leków - nie mógłby właściwie żyć, nie mówiąc o pracy! Miałam człowieka z kłopotami oddechowymi w rodzinie - dramat i cierpienie!.
  • "dla osób chronicznie chorych"
    Osoby chronicznie chore bardzo często są chore na własne życzenie.

    Wystarczy zobaczyć jaką "żywność" lud pracujący miast i wsi kupuje w marketach.. zgroza. O żywieniu na szybko w ulicznych barkach i innych macdonaldach już nie wspomnę. Do tego dodam sterty naładowanych chemikaliami, konserwantami kosmetyków i głupotę masowego brania "leków" przeciwbólowych, nadciśnieniowych, antycholesterolowych, sterydowych..... resztę już zmilczę.


    Jakośc życia w tym pożywienia ma kolosalny wpyw na stan zdrowia. Zdecydowana większość o tym zapomina i łudzi się, że Dobre Państwo wciąż będzie płacić za brak przewidywalności i wręcz głupotę.

    Bieda?.. nie bieda tylko głupota.
  • @nakon
    Poraża tępactwo. Mam 57 lat. Całe życie opłacałem wszystkie składki mające mi zapewnić pomoc w razie choroby. Nigdy wcześniej nie chorowałem. Nigdy nie korzystałem też z jakiejkolwiek pomocy ze strony państwa. Moje i rodzinne oszczędności pożarła transformacja. Czułem się zdrowy do sierpnia tego roku kiedy się dowiedziałem, że mam raka płuc.
    Byłem zdumiony i trudno było mi w to nawet uwierzyć.

    Dopiero wiec 5 miesięcy temu mogłem doświadczyć to co inni chorzy... z długimi oczekiwaniami na przyjęcie do specjalisty i do szpitala. Ta rzeczywistość zapowiada się jeszcze gorzej.
    Powtórzę w pełni świadomie to, co ktoś już tutaj napisał. Mamy do czynienia z inną formą eutanazji. Eutanazji ludzi, na których nie przewidują już zbytnich zysków (kalkulacja jak w chodowli dojnego bydła)
    Nikt teraz nie wspomina o pieniądzach , wypracowanych uczciwie i pobieranych odemnie w ciągu całego mojego zawodowego życia.
  • @konserwatystka
    Głupota?
    Żyjąc w mieście wśród samochowych toksyn też jest się głupim?
    Głupcze, co obecnie nie jest skarzone chemią?
    Pomijam żywność bo nawet meble, które kupiłeś mogą wydzielać toksyny.
    Rozumiem, że ty zameirzasz kiedyś umrzeć ZDROWO.
  • PS
    Kiedyś, w rozmowie z fachowcem, dowiedziałem się, że szkodliwy jest dla mnie blok w którym mieszkam, ulice którymi chodzę, środki chemiczne, które dotykam, powietrze którym oddycham i to co jem w przekonaniu "zdrowego" odżywiania.

    Moim małym skcesem w kierunku zdrowego życia jest rezygnacja z telewizora.
    Gdybym jeszcze nie musiał się potykać o durni zapatrzonych we własny czubek nosa i korzystających z wolności wypowiadania się w internecie w majestacie tolerancji i ich przekonania, że "myślą samodzielnie" , może bym i uwierzył, że potrafię obecnie, w jakimś bardzo znaczącym stopniu, władać swoim zdrowiem, a w tym... pełnego unikania stresów... rujnującym nasz system odpornościowy.
    By się w pełni uodpornić na obecną rzeczywistość, chyba należy mieć wrażliwość muła z wybiegiem na dziką łąkę.
  • Najciekawsze jest to, na kogo Ci umierający głosowali
    w wyborach ? Czy czasem nie na swoich katów ?
  • @Redaktor1966
    Od wieków wszystkie czubki marzą o tym,
    aby mieć monopol na lek na śmiertelną chorobę,

    pewnie teraz jest wielu szaleńców,
    co produkują i zarazki i leki na nie.
  • @Antoni
    Rzecz w tym że to się nie zaczęło teraz. Cała ta machina medyczno-farmacyjna to jest potężny biznes który ma się coraz lepiej. Rozwija się, ma coraz lepsze metody leczenia a chorych coraz więcej.

    Wierzy pan że oni pana wyleczą?
  • @Antoni
    ///Głupota?
    Żyjąc w mieście wśród samochowych toksyn też jest się głupim?
    Głupcze, co obecnie nie jest skarzone chemią?
    Pomijam żywność bo nawet meble, które kupiłeś mogą wydzielać toksyny.
    Rozumiem, że ty zameirzasz kiedyś umrzeć ZDROWO.//

    Dokładnie tak. Tym niemniej warto dać sobie szansę.
  • @interesariusz
    ///Najciekawsze jest to, na kogo Ci umierający głosowali
    w wyborach ? Czy czasem nie na swoich katów ?///

    Zbyt trudne pytanie.
  • @nakon
    Ciężko rozmawiać z ludźmi, którzy mają trudności z myśleniem i podążają za czubkiem własnego nosa i podstawionymi problemami. Nie dostrzegasz istoty problemu. Dotąd byłem okazem zdrowia. Nie oczekuję łaski od nikogo. Oczekuję jedynie wywiązania się z umowy skoro pobierano odemnie przez całe moje dorosłe życie pieniądze (do chwili obecnej) na ewentualność sytuacji w jakiej się znalazłem . Na pewno nie okradam Ciebie.
    Trudno nawet Tobie zauważyć, że jutro możesz znalść się sam w podobnej sytuacji i że okradano Cię przez całe też Twoje życie. Nie dostrzegasz prawdziwego złodziejstwa podożając za podstawionymi pod nos problemami z sugestią, że one są przyczyną Twojego ubożenia.
  • @Antoni
    Przestałem żyć fikcją jaką żyje większość że są jakieś umowy i że ktoś tam ma odpowiadać za moje zdrowie. jedyne co mnie w tym złości to kłamstwo jakie się uprawia w świetle prawa. Tak się robi właśnie interesy - na głupocie.
    I wbrew temu co piszesz kosztowało mnie to sporo myślenia. Szczerze powiedziawszy to wolałbym żyć w błogiej nieświadomości jeszcze jakiś czas, ale niestety życie stało się najgorszym koszmarem. I szczerze powiedziawszy jestem w kropce.

    Obawiam się że jestem piętro wyżej i nasza komunikacja niestety wymaga ułożenia właściwych relacji. Bez nich nie zrozumiemy się, chociaż wbrew pozorom nie znaczy to że się nie zgadzamy. Proponuję więc wyjść poza ten zaklęty krąg fałszu.
  • @Redaktor1966
    Aaahahaha jaki spryciula.... Popatrz koleś jak łupią nas władze... Weź kajecik i pisz.
    - co miesiąc tysiaka od łebka na służbę zdrowia, wojsko itp.. podatek. Do tego dorzuć swój podatek dochodowy, do tego dorzuć 22 procent vat.. razem 40 procent twojej pensji..;) I tak okrada się 1000 osób. I teraz jeden na 10 ooo potrzebuje leku za jeden milion zł. A pamiętasz, tysiąc takich jak wy w ciągu miesiąca jest okradane na .. milion ;)...
    A zatem.. wytrzeszczasz pan oczy na jakąś drobną sumę. Uważasz, że gość, któremu można pomóc, nie może dostać miliona, bo .. lepiej go wykorzysta te 9 999 zdrowych. Błąd... Jak podzielisz ten milion na tych ludzi, dostaną po tysiaku i będą mieli żarcia.. hehehe... no właśnie. Tysiąc to nie majątek. Jak chce się poprawić dolę tych ludzi, to trzeba zmieniać podłe prawa, naprawiać trupie sądy, a nie mordować człowieka żeby paru gostków łapnęło po tysiaku. Eutanazja ma jedynie sens wtedy, kiedy człowiek cierpi niesamowicie i nikt nie jest mu w stanie pomóc. No, ale oczywiście, wśród ludzi o człowieka trudno. Takich cwanych poglądów pośród ludzi jest pełno. Mówisz pan nie operować. Nawet jak by gość był nikomu do niczego niepotrzebny, to dlaczego nie operować? Jak się tobie co stanie, i ktoś będzie uważać, że ciebie trzeba operować - a te setki tysięcy, co się rozbijają, to są podludzie i ich nie trzeba.. Wtedy twoja operacja będzie droższa - dostaniesz ręcznie robione stawy ;) itp itd... Nie z zamówienia hurtowego, ale z detalu. A może nie dostaniesz bo dla 1 sztuki nie opłaca się robić formalności, albo trzeba rok czekać na zatwierdzenie... Podły masz pan pomysł.. Pamiętasz pan, ile wydali na ratowanie górników dodatkowo wierconym szybem? To byli ludzie.. a pan.. szkoda gadać... A poza tym. Milion - pan mówisz o groszach. To wszystko trwoni nasze państwo miliardami, nie milionami. Przydałoby się połapać tych złodziei i trochę powiesić... Ludzie tu biedują, bo mamy zdrajców, bo mamy złodziei, bo mamy podłe państwo. A dlaczego mamy podłe - spójrz pan na siebie i wtedy będziesz pan wiedział. Chciwość zagłusza ludziom oczka i kradną, nie patrząc, że krzywdzą miliony. Nie te pana miliony w gotówce, ale takie zwykłe miliony, w ludziach.
  • @Gromał
    Babeczka z NFZ świadomie morduje ludzi, nie finansując leczenia białaczki.. Wiemy o tym wszyscy, i nikt nie powie, że ktoś babę powinien aresztować i zamknąć. Powiedzmy sobie, w tym kraju przydałaby się rewolucja.. krwawa.. sznurka nie zabraknie.
  • @Redaktor1966
    Przetrwanie najsilniejszych i najtwardszych jest, piszesz pan, logicznym rozumowaniem... BZDURA..
    Popatrz pan na logikę. Znasz pan przeciętniaków. Tzw. normalnych. Silnych, twardych, itp, itd. Na logikę rozumując, wypadałoby tych ludzi pozbawić prawa do posiadania dzieci ;).. rozmnażać się powinny osoby dziwne, chore i ułomne, aby .. przyśpieszać ewolucję.. szukać nowej fajnej formy człowieka.. "nadczłowieka".. z 6, 7, i 8 zmysłem.. Tak, tak, popularne geny już znamy, i powiem panu tyle - to zwykła kupa, a nie jakość. Może pan chciał powiedzieć, że trzeba najmądrzejszych pielęgnować, a resztę poddać eutanazji..A może trzeba wyrżnąć wszystkich, którzy mają oczy zielone? Powiedzmy sobie, im więcej w puli genów, tym lepsze losowanie. Wszyscy są potrzebni. Ty facet chodujesz "silnych" ratlerków, z dobrze zakręconym ogonem. Ale wilka z tego pudla nie będzie. Jeśli się zabierać za eutanazję, to: złodziei, bandytów, zdrajców. Ludzi nieuczciwych. Partaczy w swoim zawodzie. Ci ludzie powodują, że nie ma co jeść. To oni ustanawiają potworne prawa. I pana ci wszyscy "silni i twardzi" faceci klaszczą im i w pas się kłaniają. No i im więcej w puli genów, tym pewniejsze, że społeczeństwo przetrwa. Jak przyjdzie bakteria, która zabija wszystkich na S (silnych i twardych), to przetrwa reszta alfabetu. Ale po co to tłumaczę.. W sumie, gdyby nie sprzedawczyki i chciwość, nie byłoby problemu jak nakarmić naród. Niestety "ludzi" z nieludzkimi pomysłami jest więcej, i mamy, co mamy... Każda przyzwoita ustawa rozbija się o jakichś kłopotków, którzy akurat kradną w tym, albo w tamtym, i nie rozumieją, że pies nie powinien być na łańcuchu. Świat jest podły, bo ludzie nie myślą po ludzku, ale kierują się własną chciwością.
  • @interesariusz
    Tak, to rzeczywiście zabawne... Jak ludzie się darli na lekarzy, kiedy ci chcieli wywalczyć podwyżki. Potem im minister - debil - kopacz obcinała jelita i nóżki, żeby zaoszczędzić 300 zł czy 5ooo na osobie. Jednej chwili człowiek się drze na strajk lekarzy, którego nie rozumie, drugiej chwili wycinają mu jelita i pupę robią na brzuchu...

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031